• img 20170827 213849 324 11 1 - Jak nie dotarliśmy nad Morze Czarne
    Ukraina,  Węgry

    Jak nie dotarliśmy nad Morze Czarne

    Sierpień 2017 upłynął w ciągłej pracy. Gdy pod koniec miesiąca mieliśmy 4 dni wolnego, decyzja została podjęta – jedziemy nad Czarne Morze, kąpiemy się i wracamy. Wszystko autostopem. Początek wyjazdu mieliśmy zaplanowany na czwartek wieczór, powrót tak byle zdążyć we wtorek do pracy. A oto jak wyszło w rzeczywistości. 2 plecaki spakowane, masa kanapek, krakersów i cienki kocyk jakby „trzeba było się gdzieś w nocy przespać, a zimno było”. Stanęliśmy przy ulicy na Borku Fałęckim i już 2 minuty później zatrzymała się pomoc drogowa. Facet był typem gaduły o czym dowiedzieliśmy się już 15 min później, gdy znaliśmy połowę faktów z jego życia, drużyny hokejowej jego syna i jego poglądów…