dsc 0580 1 1140x755 - Czym zaskoczyły mnie Emiraty?
Azja,  Przewodniki,  Zjednoczone Emiraty Arabskie

Czym zaskoczyły mnie Emiraty?

Planując wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich starałam się dowiedzieć co nieco o tamtejszej kulturze, żeby przypadkiem nie wtrącili mnie do więzienia. Naczytałam się tych wszystkich rzeczach, czego nie można, nie powinno i byłam nieco przerażona wjazdem do tego kraju.

  1.  Spodziewałam się, że już na lotnisku będą otaczały mnie tłumy pozawijanych kobiet i facetów w białych sukienkach. Przez cały pobyt spotkałam się z tym tak rzadko, że mogłabym pewnie naliczyć na palcach. W Dubaju jak i w Abu Dhabi jest sporo obcokrajowców, którzy starają się tylko dostosować do zasady ubioru, która dotyczy wszystkich: zasłonięte kolana i ramiona, bez dużych dekoltów. I to całkowicie wystarcza żeby nie zwracać na sobie uwagi. Co do muzułmanek, to sporo z nich ogranicza się do skromnej odzieży i szala na głowie. Niewiele z nich chodzi w hidżabie, czyli czarnej szacie, zasłaniającej również włosy, a w burce (czyli tej co zostawia odkryte tylko oczy) widziałam tylko kilka. Co do męskich tunik – widziałam je chyba z 4 razy, a mężczyźni mają dużo bardziej odpowiedni do pogody kolor stroju, więc mogliby ubierać go częściej.
  2. Myślałam, że podział w komunikacji miejskiej na osobno „kobiety i dzieci „oraz „mężczyźni” jest stworzony po to aby oddzielić ich od siebie. Coś w stylu  „mężczyźni mają większą władzę, są ważniejsi, dlatego powinni mieć taki przywilej”. Może i faktycznie jest taki główny powód, tego nie wiem. Wydawało mi się, że jest to pewnego rodzaju kara, natomiast po podróży uznałam to po prostu za dużo większy komfort. Nie trzeba martwić się o to ilu facetów wokół i czy każdy na Ciebie spogląda.  W dodatku kobieta nie musi jechać w strefie dla kobiet jeśli nie chce, tak więc jeśli martwicie się, że w metrze czy autobusie trzeba będzie się na chwilę rozstać z ukochanym, nie trzeba się obawiać. Podział na płeć poprawia też poczucie bezpieczeństwa.
  3. A odnośnie bezpieczeństwa, to z nim jest całkiem dobrze w Emiratach. Kary są tak wysokie, że nikt nawet nie próbuje popełniać przestępstw. Podobno niektórzy rezerwują stolik w restauracji przez położenie portfela na stoliku. W dodatku alkohol nie jest ogólnodostępny, trzeba mieć specjalną licencję na jego zakup, a więc nie uświadczycie osób pijanych walających się po ulicach. Osobiście to oprócz momentu przyjazdu do okolic dworca w Dubaju o 6 rano, to czułam się całkiem bezpiecznie. Nie bałam się nosić ze sobą aparatu na wierzchu ani chodzić po zmierzchu.
  4. Sądziłam, że na ulicach można spotkać pewnego rodzaju „ekipę porządkową”, która zwraca uwagę na to czy wszyscy przestrzegają panujących reguł. Policję zobaczyłam tylko raz, kiedy kryłam się z jedzeniem kanapki, bo nie byłam pewna czy nie jest to zabronione.
  5. Kolejna rzecz, która mnie zaskoczyła to fakt, że w niektórych sklepach i barach cena, która jest podana nie zawiera podatku. Przy kasie może się okazać, że zapłacimy dużo więcej niż byśmy przypuszczali, choć czasem w marketach widnieje informacja o tym, że nie jest doliczony VAT.
  6. 6. Ostatnia rzecz – sądziłam, że mając tyle ropy taksówki będą tańsze. Ale to chyba tak nie działa.

Kto z Was był w Zjednoczonych Emiratach Arabskich? Co Wam się podobało a co nie ?

Podobało się ? Udostępnij innym !

Mam na imię Klaudia i od kilku lat stale podróżuję do coraz to nowych miejsc. Od pewnego czasu żona Yarka i wspólnie przemierzamy ten wspaniały świat. Pasjonatka fotografii i szukania tanich lotów, nieustannie planując nowe podróże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *