300 1 1140x755 - Podsumowanie roku 2018
Przemyślenia

Podsumowanie roku 2018

Gdy prawie rok temu zakładałam bloga miałam wielkie plany i oczekiwania. Względem siebie, bloga, podróży, pracy, wszystkiego. Napisałam swój pierwszy artykuł i chciałam więcej pisać, robić zdjęć, podróżować.

Czy mi się udało ? Nie zostałam redaktorką National Geographic Traveler, ale kto wie, może kiedyś zaistnę w tej branży. Nikt mi nie płacił za to co piszę, ale prowadzenie bloga dawało mi olbrzymią radość. Każdy uśmiech na twarzy mojego męża, gdy jako pierwszy czytał posty i rozśmieszały go poszczególne momenty, był dla mnie niczym hojny napiwek. Każdy pochlebny komentarz czy rzucane mimochodem „Fajnie się Ciebie czyta!”, „Ładne zdjęcia!” było dla mnie znakiem, że to krok w dobrą stronę.

Gdy porównuję swoje zdjęcia sprzed roku, z tymi zrobionymi w 2018 to widzę ogromną różnicę. Początkowo chodziło o lepsze upamiętnienie podróży. Z czasem okazało się, że to też przyjemność. Staranie się aby zdjęcie było dobre, wykadrowanie, a potem obróbka to jedna z ciekawszych części wszystkich wyjazdów.

Gorzko! Gorzko!

Początek roku był też początkiem naszego życia jako małżeństwo. Niewiele osób widzi się w roli żony czy męża w wieku 22 lat, ale mnie to pasowało całkowicie. Ślub był kameralny, dla najbliższej rodziny i znajomych. Dzięki temu byłam chyba jedną z nielicznych pann młodych, które w ślubny poranek nie były kłębkiem nerwów.

Nie miałam fryzjerki ani makijażystki – wszystko robiłam sama lub z pomocą mamy i przyjaciółki. Może dlatego na zdjęciach przypominam siebie taką na co dzień- nie wystylizowany manekin, którego próbujesz porównać z osobą którą zazwyczaj widzisz i próbujesz znaleźć choć 3 podobieństwa.  A po ślubie, podczas krótkiej sesji na rynku w Krakowie, było tak cholernie zimno, że oboje śmialiśmy się z tej niefortunnej pogody na zdjęcia.

dsc 4768p - Podsumowanie roku 2018

W maju wyjechaliśmy do Warszawy w poszukiwaniu lepszej pracy i czegoś nowego. Kraków znaliśmy na pamięć, spacerując co chwilę tymi samymi uliczkami, chodząc do tych samych miejsc. Dostałam długo wyczekiwane stanowisko aby stwierdzić, że jednak to nie dla mnie, a brak znajomych i rodziny obok, dał się we znaki. Warszawa stała się dla mnie odległa i mało przyjazna. To miejsce, które miało być dla nas nowym początkiem, przytłaczało mnie i chciałam wracać.

Po pół roku wylądowaliśmy z powrotem w Krakowie. W tle świątecznego szału znów możemy się widzieć z bliskimi tak często jak chcemy. Próbujemy wybadać co chcemy robić w życiu i wciąż dążymy do naszych marzeń.

Podróże były niesamowite!

W ciągu całego roku największym i pozytywnym zaskoczeniem okazały się nasze podróże. Było ich wiele, były bliskie i dalekie, niektóre nawet egzotyczne. Ledwie zeszliśmy ze ślubnego kobierca i już wyruszyliśmy do Barcelony, Neapolu i Sorrento. W marcu udaliśmy się do Dubaju i Abu Dhabi, z przystankiem we Lwowie i Kijowie. Krótka przerwa w Polsce, a potem wielce oczekiwana podróż poślubna w Kenii, z zahaczeniem o Katar. Obiecałam sobie siedzieć na tyłku aż do lata, a pod koniec kwietnia już jechaliśmy do Ceskiego Krumlova i Pragi. 6 dni przerwy między egzaminami ? W czerwcu, korzystając z kilku dni wolnego kupiliśmy loty do Kalabrii i smażyliśmy tyłki w najpiękniejszym regionie Włoch. Na przełomie czerwca i lipca zajadaliśmy się hummusem w Izraelu, a moje urodziny gubiliśmy się w Rzymie. W sierpniu odwiedzaliśmy rodzinę Yarka na Ukrainie oraz bawiliśmy się na festiwalu Sziget w Budapeszcie. W listopadzie spędziliśmy kilka dni w cudownej Portugalii.

Tysiące wspaniałych widoków, mnóstwo ciekawych ludzi, kilogramy smacznego jedzenia i tłuszczyku na naszych boczkach, a to wszystko w morzu nowych doświadczeń. To jest przede wszystkim to co będę pamiętać.





Podobało się ? Udostępnij innym !

Mam na imię Klaudia i od kilku lat stale podróżuję do coraz to nowych miejsc. Od pewnego czasu żona Yarka i wspólnie przemierzamy ten wspaniały świat. Pasjonatka fotografii i szukania tanich lotów, nieustannie planując nowe podróże.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *