img 20180717 224957 528 1 1140x1140 - Rzymskie wakacje
Europa,  Włochy

Rzymskie wakacje

Milion niedokończonych postów nadal wisi z nadzieją, że kiedyś w końcu się nimi zajmę. O Rzymie, atrakcjach, można znaleźć mnóstwo informacji w internecie bez większego wysiłku. Komi nie marzą się rzymskie wakacje rodem z filmu ?

Oprócz oczywistości jak Fontanna di Trevi, Koloseum czy Watykan, w Rzymie, znajdziemy też nieco mniej turystyczne miejsca oferujące niesamowite widoki, jak Janikulum czy Awentyn z ogrodem pomarańczowym. Wszystkie te miejsca znajdują się blisko centrum, a w Rzymie dość łatwo poruszać się pieszo. No i w końcu to te wąskie uliczki są esencją miasta. To świetny sposób na poznanie Rzymu, ale umówmy się – kiedy wychodzimy rano i wracamy wieczorem to cały dzień wędrówek po mieście potrafi dać nieźle w kość! Już pierwszego dnia po południu przysiedliśmy przy Tybrze nie mając siły na więcej chodzenia. Decyzja o wypożyczeniu skutera została podjęta.

DSC_0577DSC_0527

Pomysł by zwiedzać Rzym na skuterze pojawił się dużo wcześniej. Moim marzeniem było wypożyczyć Vespe i jeździć wśród tych wszystkich wspaniałości najwygodniejszym środkiem transportu w tym mieście. Strach był, bo Yarek nie miał zbyt dużego doświadczenia ze skuterami, a Włosi nie słyną z bycia dobrymi kierowcami.

Wypożyczenie skutera +późniejsze tankowanie kosztowało nas 32 euro na 24h. Całkiem atrakcyjna cena, a wrażenia niesamowite! Jeździliśmy bez GPS (choć by się przydał aby nie wracać ciągle na ogromne rondo gdzie niestety dość często trafialiśmy) i kompletnie nie znając miasta staraliśmy się trafić do konkretnych miejsc. Czasem po prostu jeździliśmy po mieście, tak o, żeby zobaczyć coś czego jeszcze nie widzieliśmy. Jazda po Rzymie to wieczne cofanie w czasie jako, że widzi się na każdym kroku zabytki sięgające początków naszej ery.

DSC_0468DSC_0512

Pierwszego dnia wieczorem złapała nas wielka ulewa i burza z piorunami. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego wyładowania elektrostatycznego. Jechaliśmy z jednego końca miasta na drugi, kompletnie przemoczeni, marząc by chociaż jechać w dobrym kierunku. Trafiliśmy, ale nie bez kilku przygód 🙂 Natomiast nazajutrz, trzeba było się wybrać już wcześnie rano aby uniknąć nieprzyjemnego upału. Wjeżdżanie skuterem na wzgórza, podczas gdy inni musieli pokonywać trasę pieszo, było bardzo satysfakcjonujące. Większe odległości pokonywaliśmy skuterem , a na miejscu zwiedzaliśmy pieszo.

Gdy oddawaliśmy skuter, ciężko było się z nim rozstać. Chciałam wsiąść, jechać między stojącymi w korku autami i przyglądać się miastu. Siedząc z tyłu, widziałam odbicie Koloseum w bocznym lusterku, to było niczym scena z romantycznego filmu. Jak „Rzymskie wakacje” z Audrey Hepburn tyle,że 100 razy więcej turystów, aut i przez upał byliśmy do siebie nieco przyklejeni. Nie wyobrażam sobie teraz zwiedzania Rzymu bez skutera, bo to może okazać się największą atrakcją samą w sobie =)

DSC_0539DSC_0602DSC_0583

Podobało się ? Udostępnij innym !

Mam na imię Klaudia i od kilku lat stale podróżuję do coraz to nowych miejsc. Od pewnego czasu żona Yarka i wspólnie przemierzamy ten wspaniały świat. Pasjonatka fotografii i szukania tanich lotów, nieustannie planując nowe podróże.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *